Mikrokonwersja ma sens tylko wtedy, gdy zmienia prawdopodobieństwo wyniku. Kliknięcie w numer telefonu zwykle je zmienia. Przewinięcie strony do 50% zwykle nie. Różnica między tymi dwoma zdarzeniami decyduje o tym, czy zbudujesz przydatny system pomiaru, czy panel pełen wykresów, na które nikt nie patrzy po pierwszym tygodniu.

Trzy kryteria dobrej mikrokonwersji

Zanim oznaczysz kolejne zdarzenie, sprawdź je trzema pytaniami. Jeśli którekolwiek z nich zostaje bez odpowiedzi, prawdopodobnie mierzysz aktywność, a nie postęp.

  • Czy zapowiada wynik?Osoby wykonujące tę akcję powinny częściej kończyć zakupem lub zapytaniem niż pozostałe.
  • Czy jest intencjonalna?Kliknięcie w cennik to decyzja. Przewinięcie strony bywa odruchem.
  • Czy da się na nią wpłynąć?Jeśli nie umiesz wskazać zmiany, która ją podniesie, będzie tylko ciekawostką.
  • Czy przetrwa zmiany strony?Cel przypięty do jednego przycisku z konkretnym identyfikatorem zwykle nie.

Ostatnie pytanie ma znaczenie praktyczne. Cele oparte na treści etykiety albo pozycji elementu psują się przy pierwszym redesignie i nikt tego nie zauważa przez kilka miesięcy. Lepiej definiować zdarzenia po znaczeniu biznesowym, a nie po wyglądzie interfejsu.

Które zdarzenia zwykle się sprawdzają

Poniższa lista nie jest uniwersalna — dużo zależy od tego, jak sprzedajesz. Traktuj ją jako punkt wyjścia do rozmowy z zespołem, a nie jako gotową konfigurację do przepisania.

ZdarzenieZwykle wartościoweUwaga
Kliknięcie w numer telefonuTakNa mobile to praktycznie rozpoczęcie kontaktu
Rozpoczęcie rozmowy na czacieTakSilny sygnał intencji, łatwo powiązać z wynikiem
Wysłanie formularzaTakZwykle traktowane jako cel główny, nie mikro
Wejście na stronę cennikaTakDobry wskaźnik etapu rozważania
Pobranie plikuZależyWartościowe, jeśli plik dotyczy oferty, a nie ogólnej wiedzy
Przewinięcie do 50%RzadkoMierzy ekspozycję, nie decyzję
Czas na stronie powyżej minutyRzadkoBywa objawem trudności, nie zaangażowania

Dwa ostatnie wiersze warto rozumieć dokładniej, bo są najczęściej nadinterpretowane. Dłuższy czas na stronie równie dobrze może oznaczać, że ktoś nie może znaleźć informacji — piszemy o tym w artykule o czasie spędzonym na stronie.

Sprawdź, czy twoja mikrokonwersja cokolwiek zapowiada

To prosta analiza, którą można zrobić w arkuszu, a rozstrzyga większość sporów o to, co mierzyć. Nie potrzebujesz do niej zaawansowanej statystyki — wystarczy porównanie dwóch odsetków.

  1. Weź okres z sensowną liczbą wyników.Najlepiej kwartał, żeby pojedynczy tydzień nie decydował o wnioskach.
  2. Podziel wizyty na dwie grupy.Te, w których zdarzenie wystąpiło, i te, w których nie wystąpiło.
  3. Policz konwersję w obu grupach.Chodzi o cel główny: zamówienie, zapytanie albo rozpoczętą rozmowę.
  4. Porównaj odsetki.Jeśli różnica jest niewielka, mikrokonwersja nie niesie informacji.
  5. Sprawdź kierunek zależności.Czasem zdarzenie towarzyszy sukcesowi, ale go nie powoduje. To nadal użyteczny sygnał, ale nie cel do podnoszenia.
Częsty wynik tej analizy

Połowa mierzonych zdarzeń okazuje się nie mieć związku z wynikiem. Ich usunięcie z raportu nie jest stratą — to odzyskana uwaga.

Ważne zastrzeżenie: współwystępowanie to nie przyczynowość. Jeśli osoby odwiedzające cennik częściej kupują, nie znaczy to, że wysłanie wszystkich na cennik zwiększy sprzedaż. Znaczy tylko, że wizyta na cenniku jest dobrym wskaźnikiem etapu, na którym klient się znajduje.

Ta sama ostrożność obowiązuje przy wiązaniu rozmów ze sprzedażą. Co da się przypisać wprost, a co tylko pośrednio, opisujemy w artykule o tym, czy obsługa klienta się opłaca.

Jak używać mikrokonwersji na co dzień

Dobrze dobrane zdarzenia mają dwa zastosowania i warto rozdzielać je świadomie, bo mieszanie ich prowadzi do złych decyzji.

ZastosowanieNa czym polegaCzego unikać
Diagnoza lejkaWskazuje etap, na którym tracisz najwięcejTraktowania każdego spadku jako problemu
Wyzwalanie reakcjiZdarzenie uruchamia pomoc we właściwym momencieZaczepiania po każdym drobnym sygnale

Drugie zastosowanie jest bardziej kuszące i bardziej ryzykowne. Reguła oparta na zdarzeniu może otworzyć rozmowę w dobrym momencie, ale może też zamienić stronę w tor przeszkód. Granice dobierania reakcji do siły sygnału opisujemy w artykule o automatyzacji live chatu.

W Meetlead cele biznesowe definiuje się wcześniej w panelu, a strona zapisuje wyłącznie wcześniej skonfigurowane klucze. To celowe ograniczenie: chroni przed sytuacją, w której każdy zespół dorzuca własne zdarzenia i po pół roku nikt nie wie, co znaczy połowa z nich.

Przy treściach poradnikowych zdarzenia bywają jedynym sposobem zobaczenia wkładu artykułu, który sam w sobie niczego nie sprzedaje. Rozkładamy to w artykule o efektach bloga firmowego.

Jak utrzymać porządek w celach

  • Nazwy zdarzeń w jednej konwencji, ustalonej przed dodaniem pierwszego celu.
  • Krótki opis przy każdym celu: co znaczy i kto go potrzebuje.
  • Maksymalnie kilka celów głównych i kilkanaście pomocniczych, nie więcej.
  • Raz na kwartał przegląd: które cele ktoś realnie oglądał.
  • Cel bez odbiorcy zostaje wyłączony, a nie utrzymywany na wszelki wypadek.
  • Zmiana strony zawsze kończy się sprawdzeniem, czy cele nadal się zapisują.

Ostatni punkt wyłapuje najwięcej cichych awarii pomiaru. Cel, który przestał się zapisywać po zmianie szablonu, wygląda w raporcie jak spadek wyników — i zdarza się, że zespół próbuje wtedy naprawiać stronę, która działa poprawnie.

Kiedy masz już zestaw wiarygodnych zdarzeń, kolejnym krokiem jest zestawienie ich z tym, co się dzieje między wizytami. Sposób łączenia kolejnych wejść jednej osoby opisujemy w przewodniku po ścieżce klienta na stronie.

Największym zagrożeniem dla tego porządku jest przebudowa strony — cele przypięte do elementów interfejsu potrafią przestać się zapisywać bez żadnego komunikatu. Jak się przed tym zabezpieczyć, opisujemy w artykule o przebudowie strony a pomiarze.