Formularz kontaktowy przegrywa najczęściej nie z konkurencją, tylko z własną długością. Ktoś wchodzi z konkretnym pytaniem, widzi siedem pól, w tym nazwę firmy i NIP, i wychodzi. Dobre projektowanie formularza to głównie odejmowanie: każde pole musi obronić swoje istnienie tym, co realnie zmienia w obsłudze.

Ile pól naprawdę potrzebujesz

Zasada jest prosta i niewygodna: pytaj tylko o to, bez czego nie odpowiesz na wiadomość. Wszystko inne można ustalić w odpowiedzi. Pole „skąd o nas wiesz” bywa cenne dla marketingu i kosztowne dla konwersji — jeśli musi zostać, niech będzie opcjonalne.

PoleKiedy jest uzasadnioneKiedy szkodzi
ImięPrawie zawsze — pozwala odpisać po ludzkuGdy wymagasz też nazwiska bez powodu
E-mailGdy odpowiadasz mailemGdy równolegle wymagasz telefonu
TelefonGdy naprawdę oddzwaniaszGdy jest wymagany „na wszelki wypadek”
Treść wiadomościZawsze — to jest sedno formularzaGdy narzucasz minimalną długość
Nazwa firmy, NIPPrzy ofertowaniu B2B z wycenąNa pierwszym kontakcie z nieznaną osobą
Budżet, wielkość firmyPrzy dużych wdrożeniach po kwalifikacjiJako filtr przed pierwszą rozmową
Test na zbędne pole

Jeśli na podstawie tego pola nikt w zespole nie podejmuje żadnej decyzji w ciągu pierwszej doby, usuń je albo zrób opcjonalnym.

Jeżeli formularz służy do umawiania konkretnych terminów, a nie do zadawania pytań, przemyśl inną formę kontaktu. Kryteria wyboru i pułapki takiego rozwiązania opisujemy w poradniku o systemie rezerwacji online.

Osobną kwestią jest to, ile z tych informacji potrzebujesz, żeby ocenić wartość zapytania. Granicę między sensowną kwalifikacją a przesłuchaniem wyznaczamy w artykule o kwalifikacji leadów na stronie.

Mikroteksty, czyli zdania przy polach

Te kilka słów obok pól robi więcej niż większość zmian graficznych. Ich zadaniem jest odpowiedzieć na trzy pytania, które klient zadaje sobie bez wypowiadania ich na głos: po co wam ta informacja, co się stanie po wysłaniu i kiedy dostanę odpowiedź.

  • Etykieta zamiast placeholderaTekst znikający po kliknięciu zostawia użytkownika bez kontekstu przy sprawdzaniu formularza.
  • Powód przy wrażliwym polu„Telefon — zadzwonimy tylko w sprawie tego zgłoszenia” działa lepiej niż samo słowo „telefon”.
  • Deklaracja czasu odpowiedziJedno zdanie o tym, kiedy odpiszesz, obniża liczbę powtórnych wiadomości.
  • Błąd ze wskazówką„Podaj adres e-mail w formacie nazwa@domena.pl” zamiast „Nieprawidłowa wartość”.

Warto też oznaczyć pola opcjonalne zamiast wymaganych, jeśli tych pierwszych jest mniej. Gwiazdka przy każdym polu poza jednym wygląda jak przesłuchanie. Odwrócenie tej konwencji zmienia odbiór formularza bez zmiany jego zawartości.

Etykiety i komunikaty błędów mają jeszcze jedną funkcję: decydują o tym, czy formularz da się wypełnić bez myszy i czy czytnik ekranu odczyta, co poszło nie tak. Test tego w dziesięć minut opisujemy w przewodniku o dostępności ścieżek kontaktu.

Zgody, które nie zabijają konwersji

Najczęstszy błąd polega na sklejeniu wszystkiego w jeden checkbox: obsługa zapytania, newsletter i przyszłe działania marketingowe w jednym zdaniu na trzy linijki. Taki zapis jest jednocześnie gorszy prawnie i gorszy sprzedażowo, bo część osób odbija się od samego widoku.

  • Rozdziel obsługę zapytania od zgody marketingowej — to dwie różne sprawy.
  • Nie zaznaczaj żadnego pola zgody domyślnie.
  • Napisz krótkie zdanie przy formularzu i odeślij linkiem do pełnej polityki.
  • Podaj, kto jest administratorem danych i jak się z nim skontaktować.
  • Ustal, jak długo trzymasz zgłoszenia i kto ma do nich dostęp.
  • Sprawdź, czy potrafisz odnaleźć i usunąć zgłoszenia jednej osoby na żądanie.

Szerszy zestaw decyzji o danych — kategorie, role administratora i procesora oraz retencja — jest wspólny dla formularza, czatu i telefonu. Zebraliśmy go w artykule o live chacie a RODO.

Spam bez karania użytkownika

Formularz bez żadnej ochrony zapełnia skrzynkę śmieciami, ale nadgorliwa ochrona kosztuje realne zapytania. Trudne zagadki obrazkowe i wielokrotne próby weryfikacji odbijają przede wszystkim osoby korzystające z czytników ekranu, starszych przeglądarek i słabych połączeń — czyli nie tych, których chciałeś zablokować.

MetodaKoszt dla użytkownikaUwagi
Ukryte pole pułapkaZerowyZatrzymuje najprostsze boty, warto mieć zawsze
Limit czasu i częstotliwościZerowy przy normalnym użyciuSkuteczne przeciw masowym wysyłkom
Weryfikacja niewidocznaNiskiRozsądny domyślny wybór dla większości stron
Zagadka obrazkowaWysoki, szczególnie na mobileOstateczność przy realnym, dużym problemie
Wymagane logowanieBardzo wysokiBlokuje pierwszy kontakt, nie stosuj tu

Zacznij od dwóch pierwszych wierszy i sprawdź efekt przez dwa tygodnie. Zaostrzenie ochrony zawsze możesz dodać później, a odzyskanie zapytań utraconych przez zbyt agresywny filtr jest niemożliwe, bo nigdy się o nich nie dowiesz.

Co powinno dziać się po wysłaniu

Moment po kliknięciu „wyślij” decyduje o tym, czy klient czeka spokojnie, czy zaraz napisze to samo na trzy inne sposoby. Sam komunikat „dziękujemy” jest lepszy niż nic, ale nie odpowiada na jedyne pytanie, które ta osoba ma w głowie: i co dalej?

  1. Potwierdzenie na ekranie.Powtórz, czego dotyczyła wiadomość i kiedy można spodziewać się odpowiedzi.
  2. Potwierdzenie w mailu.Kopia zgłoszenia daje klientowi dowód, że wiadomość istnieje.
  3. Numer sprawy.Ułatwia rozmowę przy kolejnym kontakcie i porządkuje pracę zespołu.
  4. Jednoznaczny właściciel.Zgłoszenie bez przypisanej osoby zostaje bez odpowiedzi zaskakująco często.
  5. Widoczna droga awaryjna.Telefon lub czat dla sytuacji pilnych, żeby nikt nie czekał bez potrzeby.

Jeśli zgłoszenia z formularza rozchodzą się dziś po skrzynkach kilku osób, przeczytaj przewodnik o systemie zgłoszeń w obsłudze klienta. Sposób liczenia czasu odpowiedzi, który nie oszukuje raportu, opisujemy z kolei przy okazji czasu pierwszej odpowiedzi.

Sam formularz jest tylko jednym elementem podstrony, na której ląduje klient. Jak ułożyć na niej resztę — kanały, godziny pracy i dane firmy — opisujemy w poradniku o stronie kontakt.

Checklista formularza

  • Każde pole wymagane ma uzasadnienie w realnym procesie obsługi.
  • Etykiety są widoczne także po wpisaniu treści.
  • Komunikaty błędów mówią, co poprawić, a nie tylko że jest źle.
  • Wpisane dane nie znikają po nieudanej próbie wysłania.
  • Formularz działa na klawiaturze i z czytnikiem ekranu.
  • Zgody są rozdzielone i nie są zaznaczone domyślnie.
  • Po wysłaniu klient widzi potwierdzenie z informacją o czasie odpowiedzi.
  • Zgłoszenie trafia do konkretnej osoby lub kolejki, nie do wspólnej skrzynki bez właściciela.
  • Ochrona przed spamem zaczyna się od metod niewidocznych dla użytkownika.
  • Raz na kwartał ktoś wysyła testowe zgłoszenie i sprawdza całą ścieżkę.

Ostatni punkt wygląda trywialnie i wyłapuje najwięcej awarii. Zmiana adresu e-mail, wygaśnięcie integracji albo filtr antyspamowy po stronie firmy potrafią zatrzymać zgłoszenia na tygodnie, zanim ktokolwiek zauważy, że zapytań jakoś ostatnio mniej.

Formularz to tylko jeden z punktów, w których gubią się zapytania. Pozostałe — od widoczności kanału po nieodebraną wiadomość — zebraliśmy w artykule o tym, gdzie tracisz zapytania.